PDA

Zobacz pełną wersję : Piszczenie paska - alternator?



romgor
12th-September-2018, 20:39
Witam Panowie. Sprawa tyczy się Infiniti FX35 3.5 V6, rok 2007.
Problem się pojawił kilka miesięcy temu. Po nocy, na zimnym silniku przez pierwsze parę sekund coś piszczało w silniku (na 99% pisk paska wielorowkowego). kilka dni temu wymieniłem u znajomego mechanika oba paski na nowe (Conti). Niestety teraz piszczy jeszcze bardziej. Paski są naciągnięte. Podłączyłem z ciekawości woltomierz podczas rozruchu. Gdy piszczenie trwa w najlepsze...napięcie jest około 13V.....gdy piszczenie ustępuje....napięcie wzrasta do 14V. Prawdopodobnie to alternator się "ślizga". Teraz pytanie....co może być nie tak....dodam, że alternator był demontowany przed zmianą paska w celu wyczyszczenia. Czy ma ktoś jakiś pomysł, lub miał podobny problem? Ponadto mimo prawie zimnego silnika po chwili pracy rolka alternatora jest gorąca jak piekło. Nowe paski, alternator ok a nadal piszczy. Dodam, że piszczy parę sekund....ale to niekiedy bardzo długie sekundy głośnego piszczenia:).

djoneway
12th-September-2018, 22:05
To już sobie odpowiedziałeś na pytanie, łożysko rolki alternatora do wymiany, bądź cała rolka :)

romgor
13th-September-2018, 02:55
Czy nie powinno to piszczeć cały czas, gdyby to było łożysko? Wyciągnęliśmy alternator przed założeniem pasków i rolka kręciła się bez żadnych oporów....

Ologt
13th-September-2018, 10:41
Niestety to tak jest ,tym bardziej że założyłeś nowe paski które wymagają co jakiś czas naciągu bo niestety nie posiadają samonapinacza ,podciągnij je trochę na razie co jakiś czas ,jest to do zrobienia nawet z góry po podniesieniu maski ,ja jeszcze wpomagałem się silikonem w spraju .Za jakiś czas już się ułożą i będzie dobrze

romgor
24th-October-2018, 15:01
Panowie, nie mam już siły z moim FX35. Alternator sprawdzony (ładuje, rolka chodzi lekko), paski nowe, naciąg odpowiedni.....a nadal piszczy po starcie. Piszczenie nie pojawia się od razu po uruchomieniu silnika, ale po paru-paręnastu sekundach. Piszczy przy włączonej i wyłączonej klimie, przy włączonych i wyłączonych światłach.
Najdziwniejsze jest to, że gdy zaczyna piszczeć i wygaszę silnik.....następnie go ponownie wystartuję to już nie piszczy. Nie mam ochoty uruchamiać samochodu dwa razy za każdym razem. Dodam, że napięcie na kostkę alternatora (po stacyjce) również jest. Czy macie jeszcze jakieś pomysły co mogę sprawdzić, aby zapobiec temu piszczeniu? Myślałem już o wymianie alternatora, ewentualnie wymianie akumulatora...ale nie chcę strzelać ślepo.

lukasz32
25th-October-2018, 00:28
Ja również założyłem conti i popiskuje ale tylko jak jest wilgotno, powiedzmy po deszczu. Załóż stare paski, sprawdź co się dzieje a następnie spróbuj kupić jakieś inne tanie paski. Może to wina właśnie pasków conti? Tanich się nie bój, nie zawsze marka i cena idzie w parze z jakością.