PDA

Zobacz pe?n? wersj? : FX37, a QX70 - import z USA, różnice, twardość zawieszenia, instalacja LPG



Farfocel
20th-October-2024, 13:54
Dzień dobry,

jestem zarejestrowany na forum ifans już od kilku lat, ponieważ miałem "na radarze" w 2020 roku Q50 Hybrid.
Na ostatniej prostej zdecydowałem się jednak na import z USA lekko uszkodzonej Alfy Romeo Giulii, która była znakomitym autem i służyła mi bezawaryjnie przez 3 lata i 55 tysięcy kilometrów.
Rok temu sprowadziłem następny wóz, Jaguara F-Type i na ten moment wyleczyłem się z małych, sportowych roadsterów, które palą w mieście przy ciężkiej nodze ponad 20 litrów :biggrin:
Moim pierwszym autem, które dalej jest w rodzinie była Renault Laguna 3 GT z 2.0T i LPG. Ma już ponad 400 tysiecy kilometrów przebiegu, z czego 170 zrobione na LPG. Wóz jest naprawdę pancerny i jeździ się nim za 1/3 tego, co moim F-Type. Jaguar trochę mi się znudził i szczerze mówiąc, płacenie 2-2.5 tysiąca złotych miesięcznie na paliwo przestało mnie bawić. Wolę te pieniądze przeznaczyć na weekend w górach raz w miesiącu lub dodatkowe fajne wakacje.

W związku z tym wracam do rozważań na temat Infiniti, które zawsze mi się podobało. Kusi mnie kolejny import z USA, lekko dziabnięte FX35 lub QX70 i montaż LPG.
Mam kilka pytań do Was odnośnie ewentualnych szkód/napraw? Jak wygląda sytuacja w FX/QX pod względem dostępności i cen elementów karoserii? Szukać raczej lekkiego uszkodzenia tyłu, przodu, a może boku? Dochodzi modyfikacja lamp przednich oraz tylnych do rynku EU.
Czy Waszym zdaniem FX/QX jest za twardy? Jestem z Wrocławia i drogi tutaj są tragiczne, a w okolicy nie ma żadnego FX/QX na sprzedaż, na którym mógłbym to sprawdzić. Montujecie mniejsze koła i opony o szerszym profilu?
Apple Carplay, tylko ekrany i moduły z Ali? Seryjnie auto nie ma tych aplikacji?
Czy jest sens dopłacać do QX70 względem FX? Czy auto miało jakieś choroby wieku dziecięcego, które zostały wyeliminowane?

Jedno z aut, które mi się spodobało:
https://www.copart.com/lot/75638224/salvage-2017-infiniti-qx70-ct-hartford

Widzę, że drzwi z prawej strony nie domykają się, jak należy. Może tam być coś na rzeczy jeśli chodzi o uszkodzone blachy.

Bardzo podobają mi się wersje S z fioletowymi nićmi. To standard tej wersji?

Czy jesteście ogólnie zadowoleni ze swoich QX/FX? Auto jak na SUVa tej wielkości jest w środku bardzo ciasne, ale ma pięknie brzmiący motor, dobre wyposażenie, nadaje się pod LPG i ma renomę auta niezawodnego.

Czy mój tok rozumowania, czyli wzięcie QX70 z końca produkcji po leciutkiej szkodzie, montaż LPG i cieszenie się jazdą na następne 4-5 lat jest sensowny? Poszlibyście w to wiedząc o tym aucie to, co wiecie po latach eksploatacji?
Być może powinienem poczekać chwilę i kupić najnowszego QX60 lub Jeepa Grand Cherokee z pancernym Pentastarem i władować LPG, a nie się prosić o problemy z leciwym technicznie QX70?

Dodam, że za kilka dni będę oglądał M30d w naprawdę fajnych pieniądzach. W M30d podoba mi się świetne wyposażenie, ale auto ma przebieg 300 tysięcy kilometrów i nie wiem, co myśleć o silniku 3.0d w Infiniti. 80% czasu jeżdżę po Wrocławiu i obawiam się, że Diesel w takich warunkach będzie dla mnie gwoździem do trumny.

Mateusz ex37
20th-October-2024, 14:38
To ja tak w punktach podsumuje nasze doświadczenia:
1. Przez mój dom w ciągu 6 lat przeleciało G35, EX37( ja nim jeździłem 5 lat) , Q50, QX60, QX70 oraz QX80. ( do tego można doliczyć M, Q70, FX37, QX50 którymi poruszają się znajomi którzy pod moim wpływem kupili Infiniti)
2. Nikt podczas użytkowania swojego auta był niezadowolony. ( wyjątkiem było Q50 3,7 które było krótko mówiąc do D. I ni9e chodzi o egzemplarz a o model)
3. Wszyscy kupując byli świadomi wady auta którą jest niezdatność auta do LPG. Zawory trzeba regulować średnio co 60tys km a wiąże się to z rozbiórką połowy silnika
4 Tak, kupił bym te auta jeszcze raz wiedząc o niezdatności do LPG. I tak bym zamontował powtórnie LPG.
5. Po EX37 kupiłem Lexusa RX450h. Po tym zakupie nie chcę już Infiniti.
6. Obecnie w mojej hierarchii Na pierwszym miejscu jest Lexus a infiniti na drugim. Europejska motoryzacja dla mnie nie istnieje. Amerykańska też. osobiście preferuje auta z Japoni ewentualnie z Korei . Miałem przez 2 miesiące Jeepa Grand Cherokee. Była to porażka.

Do dobrego człowiek łatwo się przyzwyczaja. Niewątpliwie Infiniti za wyjątkiem model Q50/Q60 to prawdziwy samochód. Auto które czuć całym ciałem. Jest to ostatni przedstawiciel prawdziwej motoryzacji. Są to Auta z krwi i kości.
natomiast są ciasne (za wyjątkiem QX60 i QX80), głośnie. Do spasowania elementów trzeba przymknąć oko.
infiniti są Idealnym autem jako auto na Weekend żeby stało w garażu pod kocykiem i cieszyło oko i duszę na okolicznościowej przejażdżce.
Na co dzień jednak wybieram auto które jest już nieprawdziwe, naszpikowane elektroniką ale za to o wiele przyjemniej się nim jeździ w długie trasy a także na co dzień do pracy i sklepu.

Farfocel
20th-October-2024, 15:01
Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Też jestem pod wrażeniem Lexusa. Miałem okazję się przejechać modelem LC500 i to był gwóźdź do trumny mojego Jaguara. LC ma lepszy silnik, lepszą skrzynię biegów, zaś wnętrze to niebo, a ziemia w porównaniu do F Type.
Mogę śmiało powiedzieć, że Lexus LC500 to najlepsze auto, jakim w życiu jeździłem, lepsze od Taycana, Panamery Turbo, Levante, czy Jaguara F Pace SVR. Niestety, nawet przy samodzielnym imporcie z USA i naprawie, muszę szykować prawie 3x tyle, ile kosztował mnie Jaguar.

RX450h również chodzi mi po głowie. Widziałem nawet zagazowane egzemplarze z dual wtryskiem. Musiałbym wyłożyć więcej, niż za QX70, ale może warto się zastanowić.

Dlaczego uważasz, że Lexus jest lepszy od Infi?

jaki koszt regulacji luzów w 3.7? 2500-3000 (tel:2500-3000), czy więcej? Dlaczego uznałeś, że gra jest warta świeczki i montowałbyś ponownie LPG?

Mateusz ex37
20th-October-2024, 15:34
Jakość wykonania między Infiniti a Lexusem to mała przepaść. Choć zdarza się że to co w Infiniti jest mięciutkie w dotyku w Lexusie jest typowo Toyotowskie i twarde. Natomiast ogólnie materiały w Lexusie są o niebo lepszej jakości. Oczywiście każdy może spojrzeć na to inaczej. Ale nawet skóra w Lexusie jest mięciutka a w Infiniti jest gruba i zdecydowanie mniej elastyczna. Po 12 godzinach jazdy w Infiniti tyłek zaczyna boleć a w Lexusie nie.
Lexus o wiele przyjemniej się prowadzi, kierownica o wiele lżej chodzi i jest przepaść nie do zasypania jeżeli chodzi o akustykę. Infiniti są głośne, Podczas jazdy nawet lokalnej bardzo słychać wydech i szumy opływu wiatru. W Lexusie jest cisza. Skrzynia CVT Lexa to poezja. Żadnych szarpnięć. Skrzynie w Infiniti są Pancerne przez duże P. Ale nawet auto z niewielkim przebiegiem poszarpuje w charakterystyczny dla tej marki sposób. Od strony ekonomicznej Lexa drogo kupujesz i drogo sprzedajesz. Infiniti za dobry egzemplarz trzeba również dużo zapłacić ale potem sprzedaż auta może trwać 2 dni lub 2 lata. Lex zawsze się sprzeda.

Farfocel
20th-October-2024, 16:44
Bardzo dobre spostrzeżenia i ze wszystkim się zgadzam. Jakie masz zdanie o Q50 i Q70 w hybrydzie? Mały bagażnik trochę przeszkadza, ale układ hybrydowy podobno jest pancerny i długowieczny. Mnie w Q50 trochę brakowało wentylacji foteli i ogrzewania kierownicy, co Q70 posiada, natomiast w Q70 brakuje napędu AWD.

slepy62
20th-October-2024, 17:11
Bardzo dobre spostrzeżenia i ze wszystkim się zgadzam. Jakie masz zdanie o Q50 i Q70 w hybrydzie? Mały bagażnik trochę przeszkadza, ale układ hybrydowy podobno jest pancerny i długowieczny. Mnie w Q50 trochę brakowało wentylacji foteli i ogrzewania kierownicy, co Q70 posiada, natomiast w Q70 brakuje napędu AWD.

Brak ogrzewanej kiery w wersjach EU (w US jest) łatwo uzupełnić, wymiana koła kierowcy, taśmy/zwijaka i stycznik - elektronika jest gotowa.
Q70 bez AWD - tylko wersje EU, wersje US mają.
17578

Mateusz ex37
20th-October-2024, 17:32
Jakie masz zdanie o Q50 i Q70 w hybrydzie?
Nie wypowiadam się o hybrydach od infiniti gdyż nie miałem z nimi zbyt wiele styczności.

Farfocel
20th-October-2024, 22:59
Brak ogrzewanej kiery w wersjach EU (w US jest) łatwo uzupełnić, wymiana koła kierowcy, taśmy/zwijaka i stycznik - elektronika jest gotowa.
Q70 bez AWD - tylko wersje EU, wersje US mają.
https://www.ifans.pl/attachment.php?attachmentid=17578&stc=1

Dobrze wiedzieć!

Na radarze mam jeszcze M30d w wersji S w naprawdę fajnej cenie, z tym, że auto ma nalatane 300k kilometrów. Masz doświadczenie z silnikiem 3.0 diesel?
Będę pytał sprzedającego o rozrząd i wtryski, ale wersje dieslowskie są ogólnie dużo tańsze na rynku, zastanawiam się, jak duży wpływ na to ma trwałość silnika diesla.

Mateusz ex37
21st-October-2024, 23:04
Osobiście uważam, że diesel pod maska Infiniti to profanacja. To trochę tak jak byś wsadził ropniaka do Ferrari, albo tak jak obecnie Galenda jest elektryczna. Owszem dieselek w V6 od Infiniti to nie to co klepobieda od Audi, mruczy ładnie i zbiera się badzo dobrze, ale jednak ropniak. Ropa to jest dobra do traktora.

sirtrojan
22nd-October-2024, 15:46
Nie jest tak źle jak to Mateusz przedstawia. Jeśli dużo jeździsz w trasy to diesel się sprawdzi - i nie zapcha się sadzą i wydasz mniej na paliwo a nutonometry i to juz od dołu obrotów są bardzo przyjemne :)

Mafioz
22nd-October-2024, 16:52
Taniej i tak wyjdzie bena+lpg :)

Mateusz ex37
22nd-October-2024, 18:15
Biorąc średnią cenę:
ON 6.17zł razy spalanie średnie 10 równa się 61zł na 100Km - na 100000km daje 61000zł
PB 6.16zł razy spalanie średnie 13 równa się 80zł na 100Km - na 100000km daje 80000zł
LPG 3zł razy spalanie średnie 15 równa się 45zł na 100Km - na 100000km daje 45000zł
A teraz z LPG musimy niestety na dystansie 100 000km zrobić dwa razy zawory gdzie mechanik weźmie po około 12tys każda regulacja ( z częściami )
Więc do 45000zł trzeba doliczyć 24 000 na naprawy zaworów. więc wyjdzie praktycznie 70 000zł
A więc z żalem informuję że ropniakiem jest taniej pod warunkiem, że nie padną nam turbiny i tym podobne elementy Diesla.
LPG opłaci się tylko w przypadku gdy sami potrafimy ogarnąć zawory. ( założenia kosztu regulacji zaworów oparłem o cenę jaką znajomy zapłacił u Coobcia 2 lata temu)
Aha no jeszcze koszt zamontowania LPG Teraz pewnie ze 6 tysięcy.
No ale przecież Infiniti nie kupuję się dla ekonomii tylko dla frajdy z jazdy.

Mafioz
22nd-October-2024, 22:14
12k za zrobienie zaworów ?

No nieźle popłynął z ceną

Znajomy pełny remont pieca zapłacił 15k, jakoś 3 lata temu. I tą regulacje robić co 50kkm ? Przy dobrej instalacji i wystrojeniu tego jak trzeba ( a nie tak, żeby było tanio ), to wątpię, żeby trzeba było tak często.

sirtrojan
22nd-October-2024, 23:56
wsadzić trochę luźniejsze szklanki to na dłużej starczy ;)

Mateusz ex37
23rd-October-2024, 10:20
wątpię, żeby trzeba było tak często.
Ty wątpisz a my to w 4 autach przerobiliśmy. Rozpiętość między remontami sięga od 45tys to 70tys km. W tym jedno auto było nadgorliwie regulowane pod LPG.


wsadzić trochę luźniejsze szklanki to na dłużej starczy
Grzesiu, szklanki też maja swój zakres. We wszystkich autach które rozbieraliśmy szklanki były w okolicach 1/3 dolnej granicy rozpiętości dostępnych szklanek. Tak więc często nie ma z czego wkładać niższej szklanki. Po prostu takich nie ma. Pozostaje ich szlifowanie. A w tym przypadku fajnie jest by nie zejść więcej niż 10 setek. Jak się skończy zakres pozostaje robienie głowicy. A wówczas koszty są jeszcze większe.

Babunias
23rd-October-2024, 15:29
Co do M30dS to niestety mogę się wypowiedzieć i przykra sprawa, ale te silniki padają przy 200tyś km +.
Mi teraz padł i dzwoniąc po różnych miejscach w poszukiwaniu silnika, widzę że jest problem, silników/części nie ma, bo te silniki z roczników 2011 i podobnych dotarły do tych przebiegów i siadają.
Bardzo fajnie mi się tym autem jeździło, ale teraz jest załamka bo mało sensu ma pakowanie silnika za 30k z całą robocizną, jak auto jest niewiele więcej warte.
Uwielbiam to auto, ale nie polecam niestety brać z silnikiem diesla.

Mateusz ex37
23rd-October-2024, 16:45
Generalnie jestem przeciwnikiem diesla w Infiniti bo to nie traktor. Natomiast kolega który pod naszym wpływem nabył Infiniti M30 ( tylko marka była pod naszym wpływem) ma już 300tys. i jeździ nadal, i nie widać żeby miał się kończyć.