Zaloguj si?

Zobacz pe?n? wersj? : Płyn chłodniczy na świecy, remont silnika.



krypa
16th-March-2018, 00:55
Witam. Nie nacieszyłem się za długo FX50s. Po zakupie we wrześniu 2017 rok postanowiłem auto zagazować. Instalacja BRC na dwóch reduktorach, lubryfikacja i dotrysk paliwa miały zabezpieczyć silnik lecz jak widać nie było mu dane...
Pierwsze objawy wystąpiły po wymianie świec na irydowe - dedykowane do LPG. Rano, po odpaleniu przez parę sekund puszczał biały dymek z wydechu. Prawdopodobne przyczyny: krótkie przebiegi, gumki zaworowe, uszczelka pod głowicą czyli płyn w cylindrze. Po zbadaniu płynu jednoznacznej odpowiedzi nie dostałem. Pojeździłem miesiąc i silnik dał sam odpowiedź: zaczął przerywać na jednym garnku. Poszedł na warsztat, mechanik zdiagnozował płyn na jednej świecy czyli: uszczelka pod głowicą lub pęknięta głowica.
Pytanie do doświadczonych forumowiczów:
Czy diagnoza jest trafna? Wiadomo że trzeba dać głowicę do sprawdzenia szczelności.
Gdzie naprawiać? Jestem z zachodniopomorskiego. Domyślam się, że jak mechanik nie robił V8 od Infiniti to może nie być łatwo.
Jeżeli macie jakieś sprawdzone warsztaty które robią generalki w takich silnikach to proszę o informację.
Co przy tej okazji można zrobić dodatkowo? Panewki, pierścienie, czy remontować drugą głowicę??
Może lepiej wymienić silnik?
Wszystkie porady mile widziane.

libros55
16th-March-2018, 11:35
O kurcze ale kicha. Jaki miales przebieg? Nie obstawialbym ze to wina LPG. Zaczynam powili cieszyc sie ze nie znalazlem swojego 5 litrowca i zadowolilem sie 3,7.

lukasz32
16th-March-2018, 15:34
Pech. Z zakupem drugiego silnika nie jest prosta sprawa, sprzedawca będący w temacie nie da Ci na niego gwarancji, bo wie że te motory są problematyczne. Jesli mogę coś doradzić to rzucić okiem na panewki przy okazji. W razie czego wymiana niedroga a uchroni przed innymi problemami. Drugiej głowicy bym pewnie nie ruszał.

BAJZEL
17th-March-2018, 13:02
Ale kaszana ....
jedyne co mi przychodzi na myśl to :

http://www.irene.tp2.pl/

ale to słupsk i masz kawałek

Serwisowałem tam infiniti i mogę szczerze polecić - mają doświadczenie z infi a do tego mega doświadczenie z lpg ...
Fajne jest to , że gościu cały czas targa graty z US i ma dostęp do części - w razie wu pisz / dzwoń i pytaj
Pozdro i powodzenia

krypa
19th-March-2018, 21:19
Postanowione: pacjent idzie na stół. Za jednym zamachem do regeneracji obydwie głowice, lepiej teraz jak później znowu to bydle wyciągać.... Nie wiem tylko jeszcze jakich kosztów się spodziewać. Jutro zaczynam obdzwaniać w poszukiwaniu części. Przebieg: 169k, gaz wstawiony przy tym przebiegu, podejrzewam, że silnik dostał ostro u poprzedniego właściciela ale teraz już za późno na refleksje. Jeżeli orientujecie się w kosztach: wymiana uszczelki, planowanie głowicy, wymiana panewek (x2) itp. to proszę o informację. Jakieś konkretne sugestie odnośnie takiego zabiegu, o czym pamiętać, czego nie ruszać, jakie szanse, że pacjent "nie zejdzie": mile widziane.

krypa
17th-December-2018, 22:15
Witam po dziewięciu miesiącach :D
Na szczęście udało się wreszcie doprowadzić remont:infi: FX-a do szczęśliwego zakończenia. Długa to była droga, kosztowna i pełna niewiadomych....
Jak pisałem w poście wyżej, w kwietniu Infi poszło do warsztatu. Silnik został wyciągnięty i rozłożony na części. Obydwie głowice i blok pojechały na palecie na szlif do firmy "Auto-szlif DZIAK". Swoją drogą mogę polecić, wprawdzie trzeba w kolejce troszku odstać ale "robią robotę".
W czerwcu dostali silnik, w lipcu był zrobiony a jak zadzwoniłem w październiku po konkretne informacje o silniku to, o dziwo, wszystkie mieli zapisane jak w karcie pacjenta: co robiono, jakie grubości na jakich powierzchniach, co polerowano, zalecenia odnośnie montażu uszczelek, nawet miał swojego "lekarza" prowadzącego itp. Profeska....
Co zrobili: szlif bloku i głowic (poprzedni właściciel wymieniał uszczelki ale szlifu nie zrobił) polerowanie cylindrów i wału, regeneracja głowic, spawanie mikropęknięcia głowicy na jednym cylindrze (przyczyna całego zamieszania)
Silnik wrócił do mnie pod koniec lipca. Jako że miałem nawał pracy w firmie, postał do końca września. Trochę czasu zajęło znalezienie speca do złożenia tej łamigłówki. Ostatecznie padło na Pawła z Nowego Tomyśla. Mają duże doświadczenie z Infiniti a szczególnie FX50. Do tego dostęp do wszystkich części. Silnik w listopadzie przeszedł generalkę: panewki, pierścienie, rozrząd, pompa oleju, wszystkie uszczelki (uszczelki po głowice robione na zamówienie ze względu na szlif) uszczelniacze, koło pasowe, kompletna renowacja głowic i wiele innych drobny części.
Pod koniec listopada silnik był kompletny. Pozostało wsadzić "bydle" do budy. Tego podjął się mechanik z Kamienia Pomorskiego, Bogdan. No i dzisiaj, po wielomiesięcznej podróży, Infiniti stoi wreszcie pod moim domem :D
Spostrzeżenia:
- po wymianie panewek i pierścieni silnik jest dużo cichszy, pracuje regularnie.
- z doświadczenia mogę powiedzieć, że bardziej opłaci się "samemu" przeprowadzić remont silnika, niż kupować silnik po regeneracji (koszt silnika po regeneracji to około 20k i więcej no i oczywiście oddaje się swój silnik)
Czas trwania naprawy: w moim przypadku trwało to długo ponieważ silnik naprawiany był w paru lokalizacjach, ale wydaje mi się, że można remont ogarnąć dużo szybciej.
Auto zalane olejem 5W30 na 2k km, po etapie "dotarcia" zmienię olej na 5W40.
Oczywiście wszystkie płyny i filtry wymienione na nowe.
Mam nadzieję, że przeprowadzony remont pozwoli mi się cieszyć z FX-a dłuższy czas.
Warto było :)

hollowman
16th-January-2019, 01:22
ciesze sie, ze udalo sie doprowadzic finke do konca naprawy i wspolczuje walki. Jesli mozna pytac ile mniej wiecej sumarycznie kosztowala cie ta przygoda? Powodem LPG?

krypa
17th-January-2019, 00:37
Koszt naprawy opisany wyżej włącznie z częściami, płynami, olejami itp. to około 17k zł. Jak na razie FX jest na dotarciu, ma przejechane jakieś 800 kilometrów. Jeszcze jakieś 1000 kilometrów i kolejna wymiana płynów, komputer no i hamownia. Czy wina LPG? Raczej nie. Gaz ja wstawiałem a w silniku było już "grzebane" przed zakupem: niefabryczny silikon po głowicami, prawdopodobnie nie zrobiono przed skręceniem szlifu (duże różnice na gładzi). Coś musiało się dziać, mechanik otworzył pacjenta i zaraz go zamknął. Tak mi się wydaje.