Q60 - Limp Mode, VVT, CEL
Moje pierwsze pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów!
Po bezowocnych tygodniach poszukiwań zdecydowałem się założyć konto, w nadziei na uzyskanie pomocy, ale również na udzielenie jej innym nieszczęśnikom w podobnej sytuacji.
Wstęp
Posiadam Infiniti Q60 z 2018 w wersji 3.0t, przejechane ~60k km. Samochód z polskiego salonu, ale nie jestem jego pierwszym właścicielem, posiadam go od 2023 roku i przebywam w Gdańsku. Od pierwszego miesiąca po zakupie miałem wiele przygód; Od złośliwie zarysowanych obu drzwi (polakierowane na nowo), przez zagapionego kierowcę Transita, który na czerwonym świetle wjechał mi w tył (składanie w sekcji blacharskiej PGD Warszawa, 60k PLN+ ufundowane z PZU, ale z kilkukrotnymi poprawkami z uwagi na bardzo niski poziom za pierwszym razem), aż do problemu, którego do dzisiaj nie rozwiązałem.
Problem
Co jakiś czas, po nagrzaniu samochodu (najczęściej po jeździe autostradowej/ekspresowej), po postoju (np. 10 minut wyłączony silnik na stacji) i powrocie do jazdy, samochód startował w limp mode. Nie pojawiały się żadne światła ani komunikaty na desce, a ponowny restart (zgaszenie na minutę-dwie i ponowny start) problem rozwiązywał i samochód jeździł jakby nic się nie wydarzyło. Takie okazjonalne problemy towarzyszyły mi praktycznie od początku, ale nigdy nie były poważne. Po naprawach blacharskich w PGD, gdzie samochód stał parę miesięcy, gdy dostarczono mi go na lawecie bateria była na wyczerpaniu (akumulator miał kilka miesięcy w dniu kolizji), a gdy udało mi się samochód wystartować to odpalił w limp mode, z CEL na pokładzie i nierówną pracą silnika, w moim rozumieniu odczucia wypadającego zapłonu. Nie byłem w stanie w tej chwili odczytać kodów, ale myślę, że dalsza część historii wystarczy. Jako, że zbliżał się serwis to oddałem Q60 do Nissana w Gdańsku jednocześnie opisując co się stało. Panowie stwierdzili, że w tych okolicznościach warto zacząć od płukanki oraz wymiany oleju (Evolution R-Tech Elite 5w30 C3 RN17), bo podejrzewali zabrudzone zawory sterowania ciśniniem oleju regulatorów zmian faz rozrządu. Odebrałem samochód sprawny, ale po 2-3 dniach problem powrócił. Kolejnym krokiem była próba zamiany zaworów, niestety nic to nie dało, komputer dalej zgłaszał tę samą stronę jako problem. Ostateczną diagnozą tego serwisu była potrzeba wymiany regulatora zmiennych faz rozrządu wałka ssącego II rzędu cylindrów. Przestraszony wysoką stawką godzinową serwisu (550/h) i obawą, że to mimo wszystko nie są eksperci od rozwiązań Infiniti postanowiłem szukać pomocy dalej. Samochód zostawiłem na parę dni (trochę w nadziei, że problem znowu zniknie) i przeszukałem cały anglojęzyczny internet i natrafiłem na dwa posty, które dokładnie wpisują się w moją sytuację, a po wymianie tego regulatora, tak jak proponuje Nissan, ich problem nie został rozwiązany. Oba na praktycznie nowym samochodzie, więc nie ma mowy o zużyciu:
https://www.scannerdanner.com/forum/...0.html?start=6
(tu po obszernej diagnostyce, problem z wiązką silnika, choć ASO wymieniło regulator)
https://www.infinitiq60.org/threads/...700-kms.14292/
Problem nie znikał i samochód wydawał się tym razem uziemiony na dobre. Został mi polecony Pan Patryk Głuszak z Łomianek jako ekspert Infiniti, tak więc do niego udało mi się samochód odesłać na lawecie. Gdy samochód dotarł na miejsce... problemu nie było. Poprosiłem, aby przez jeszcze kilka dni go poużywał, opisałem w jakich okolicznościach mi się udawało problem wywołać, ale po ponad tygodniu i ~200km nic. Zrezygnowany pojechałem do Warszawy i zabrałem samochód do domu. Wróciłem na kołach, 500km bez problemów. Tak minęło kolejne pół roku, okazjonalnie zaczął mnie znowu nękać "limp mode po nagrzaniu", ale znowu restart go eliminował i nie objawiał się żadnym CEL. Przyszedł okres, gdy samochód odpalałem raz na tydzień i w ciągu tych mniej niż tygodniowych przerw zauważyłem, że bateria się rozładowuje (musiałem go 2 razy startować z innego samochodu). Za pierwszym razem gdy samochód odpaliłem wskoczył od razu w limp mode z CEL i błędami takimi jak wcześniej (za każdym razem były kasowane, także te były świeże). Podładowałem baterię, zrestartowałem samochód, problem zniknął, przejechałem ~70km, wszystko ok. Gdy bateria padła po raz drugi, samochód wystartował bez limp mode i CEL. Bateria była wymieniona podczas opisanych wcześniej serwisów w Nissanie, ponieważ po naprawach w PGD poprzednia nie trzymała już prądu. Tak więc obecna była znowu kilkumiesięczna i na pełnej gwarancji. Pojechałem do sklepu, który mi baterię sprzedał podejrzewając, że jest wadliwa, ale wszystkie jej parametry były w normie, a Panowie dodatkowo zmierzyli dla mnie pobór prądu. Podpięliśmy miernik i zostawiliśmy samochód na prawie godzinę żeby wszystkie systemy "poszły spać". Odczyt po prawie godzinie wykazał ~140mA, czyli wg. mojej wiedzy prawie 3x powyżej normy. Widziałem hasło "infiniti tak mają", ale ile w tym prawdy? Jako, że od pół roku miałem względny problem, a rozładowana bateria problem nasiliła, wzmocniło się u mnie podejrzenie, że tak jak na jednym z forów, które podlinkowałem, problem nie jest mechaniczny, a elektryczny. Odniosłem wrażenie, że problem jest zbyt ulotny, kody błędów zbyt obszerne, a korelacja z problemami akumulatora oraz wysoki pobór prądu zbyt podejrzane, żeby problem kwalifikował się na wymianę kółka VVT. Ostatnio samochód już nie startuje bez CEL i limp mode, próbowałem go zostawić z odpiętą baterią na parę dni, ale nic nie pomogło. Pana Patryka zastałem na urlopie, także póki co doraźne działania eksperta wstrzymane.
Kody
Na przestrzeni wszystkich razów, kiedy samochód wykazywał problemy uzbierałem następującą listę kodów odczytanych bardzo prostym, ale mam nadzieję, że wystarczająco dokładnym skanerem obd z yanosika, ponieważ tylko taki miałem dostępny. Kody nie pojawiły się wszystkie razem, przeważnie po 3-4, ale wszystkie więcej niż raz:
- P0018
- P0021
- P0022
- P0100
- P227F
- P0300
- P0311
Zakończenie
Przepraszam za ścianę tekstu, jednak zależało mi na jak najdokładniejszym przedstawieniu sytuacji oraz moich wątpliwości co do wstępnej diagnozy (i kosztów!) w serwisie Nissana.
Na koniec więc pytanie:
- Czy ktoś spotkał się z takim problem?
Nie mam garażu, ale samochód stoi na parkingu podziemnym, więc teoretycznie mogę sprawdzić jakieś rzeczy, które da się sprawdzić mając "miernik i śrubokręt". - Czy ktoś zna kogoś, komu mogę ze spokojną głową powierzyć taki skomplikowany i ulotny problem w okolicach Trójmiasta?
Transport na lawecie do Łomianek póki co traktuję jako rozwiązanie numer 1, ale chciałbym wiedzieć czy istnieją mniej kosztowne alternatywy.
TL;DR
- Od zakupu (2023) auto co jakiś czas wpada w limp mode (zaniżona moc, nierówna praca).
- Objawy zwykle po dłuższej trasie i postoju - restart silnika pomagał, problem znikał.
- Ostatnio problem jest ciągły - CEL się świeci, auto ma mocno nierówny bieg jałowy.
- Błędy jak wyżej
- Serwis Nissana w Gdańsku: płukanka + wymiana oleju (5w30), podejrzenie zablokowanych zaworów VVT - pomogło na parę dni
- Próba zamiany zaworów między stronami - bez efektu, błąd dalej wskazywał tę samą stronę
- Ostateczna diagnoza Nissana: wymiana regulatora zmiennych faz rozrządu wałka ssącego II rzędu cylindrów - ale mam duże wątpliwości z powodu ulotności problemu oraz przykładów z innych forów, gdzie wymiana takiego regulatora nie pomogła
- Samochód na lawecie pojechał do eksperta Infiniti, ale po dojechaniu problem zniknął i przez tydzień nie wrócił
- Parę miesięcy względnego spokoju - problem wrócił po rozładowaniu akumulatora
- Zawyżony pobór prądu na postoju (~140mA)
Dzięki i pozdrawiam,
Paweł "Avyse"