Wildcat, wprowadziłeś zużycie beni 18 l/100km a gazu aż 23,58 l/100km.. Nawet jeśli często będziesz jeździł na beni to gazu tyle nie spalisz :)
Printable View
Wildcat, wprowadziłeś zużycie beni 18 l/100km a gazu aż 23,58 l/100km.. Nawet jeśli często będziesz jeździł na beni to gazu tyle nie spalisz :)
Dla benzyny i gazu przyjąłem maksymalne wartości (faworyzujące LPG). Panpierog potwierdził opinię mojego gazownika: 24 l/100km jest w stanie wchłonąć ten silnik na gazie bez problemu.
W rzeczywistości wartości będą pewnie bliżej 17 l/100km na Pb i 22 l/100km na LPG, co tylko zmniejsza opłacalność instalacji.
Tak czy siak daleko do choćby 40% oszczędności, które dla mnie uzasadniałoby dodatkowe zamieszanie związane z eksplotacją na gazie.
Ludziska, nie gazujcie żadnych samochdów, bo jeszcze mi akcyzę podniosą!!!!!!!!
Odnośnie spalania. spalanie 24l gazu jest w mieście Wrocław( od świateł do świateł+korki). jeżeli ktoś mieszka w mniejszej mieścince albo np. w trasie (Wrocław-Warszawa) spalanie mam ok.17-19l. gazu. . Dla mnie jest to duża różnica, ponieważ jeżdząc we Wrocławiu benzyny spalał ok. 24 l. :(, a gazu też spala max 24 l. Rocznie robię ok.30-40 tys.
Największy minus to ta butla i powierzchnia bagażnika. To była jedyna rzecz nad jaką się zastanawiałem, ale mam inne auto w firmie do wożenia "wszystkiego" więc wybrałem dużą pojemność aby nie być stałym bywalcem stacji :) + mieć koło i woofera na swoim miejscu.
Jeżeli porównujesz spalanie PB do LPG to licz tak: spala 18l PB - to spali 20 l LPG. Może to zmienic delikatnie twoje obliczenia. Nie wiem jeszcze jakie "gazeo" podaje kwoty "serwisów" . Mój koszt to świece najlepsze na start oraz 100 zl co 15 tys. km + przegląd co rok.
Ważne aby instalacja była zamontowana przez fachowca (max 3 w Polsce, którzy zrobią dobrze INFINITY bez poprawek), sprzęt był najnowszej generacji oraz wszystko bardzo dobrze pochowane. Mały komputerek z kolorowymi diotkami (zielone i czerwone) np. mam schowane wewnątrz w podłokietniku.
Chyba gazowanie aut ,to tylko najmodniejsze w Polsce jest,nikt inny sie chyba tym niezajmuje w calej europie bo w stanach wykluczone takie pomysly sa, jezdzenie z butla propan butan pelna w bagazniku ,to jezdzaca bomba ,za to powinny sie wziasc instytucje do zwalczania teroryzmu PRZYNAJMNIEJ CHOCIAZ NARAZIE,jak to wogule jest mozliwe zeby cos takiego robic.Nieprosciej zebrac sie wszyscy i wywalczyc dobre ceny paliw ,tak jak w calej europie jest w stosunku do zarobkow,ale gdzietam instalacje ciagnac kombinowac paprac sie i jeszcze ryzykowac bo sie jezdzi na bombie ,ja niemoge co za jazda.
seba LPG /GLP/ sa popularne w całej europie - patrz Włochy, Holandia.
Twoje podejście to moja opinia sprzed ...12 lat. Pamiętam jak pytałem kiedyś taxiarza czy się nie boi jeździć z butlą w swoim polonezie.
Sam nie mam ale nie neguję instalacji bo koncerny paliwowe (momentalnie podwyższają ceny kiedy dolar rośnie ale zapominają o pośpiechu kiedy spada ) i państwo rżną nas na cenie paliwa nie proponując nic w zamian (podatek drogowy na drogi których nie ma, autostrady które kosztują na tyle dużo że ludzie je omijają jeśli mogą).
chciaż to nie ich wina że smigamy V6 ;) za luxus trzeba płacić.
W sumie to tak bo jezeli instaluje sie LPG to panstwo dostaje po kieszeni ,noto spox.
Seba, z tego co wiem nie zanotowano żadnego przypadku wybuchu butli z gazem nawet w czasie wypadku :) A z tym terroryzmem to Wam za tą kałużą za bardzo namieszali w głowach skoro nawet w LPG widzisz zagrożenie dla pokoju światowego ;)
dokładnie heh, paliwo w zbiorniku jest o wiele większym zagrożeniem podczas wypadku niz omawiana butla z LPG.Cytat:
Napisa? bolek