o tym samym miałem napisać,ja dokręcam ręką ale przy następnej wymianie nie idzie odkręcić filtra bez użycia klucza.
Printable View
Bo nie jezdzisz na oleju ziemnym...
no właśnie na ziemnym to co innego panowie.
Ja tam cisnę te swoje 315 koni i po 3500 km musiałem dolać 0,5 litra oleju -pełnego syntetyku -ale co tam najważniejsza jest radość z jazdy.
W serwisie powiedzieli mi abym następnym razem wymienił olej na pół syntetyk-tak na marginesie nic mi nigdzie nie leci -wiec tylko przepala-ale i tak go lubię
Dzis to przeczytalem i sie przerazilem, nie wypowiadalem sie bo myslalem ze jestem Ja w bledzie. Ale okazuje sie ze nie !! Co za glupoty z tym olejem... zeby przeskakiwac na polsyntetyk w kazdym jednym silniku to normalne ze musi cos wypic :)
Osobiście jeździłem na Mobil-u 5W 50 i zatarłem silnik. Myślę jednak, że to nie wina oleju tylko jego niskiego stanu. Teraz w nowym (wymienionym) silniku mam wlany 10W 40 też Mobil. Swoją drogą szkoda że nie ma kontrolki niskiego stanu oleju.
Obecnie jeżdzę właśnie na takim oleju,poprzednio jezdziłem na Mobilu 5W30 i ubytki były znaczące.Odkąd przeszedłem na wyżej wspomniany 5W50 problem dużego "brania" praktycznie przestał istnieć:)
Poziom oleju sprawdzam profilaktycznie co 1000-1500k i nigdy nie zdarzyło mi się jezdzic nawet na minimum.
Co ile mil robicie dolewke i jak duzo mnie zaniepokoil fakt ze mam 2,5 mil zrobione a ja mam polowe oleju na bagnecie...