na oko. jak jest cienko - dolewam.
Sprawdzam mniej więcej co 3-4 tygodnie. ( sprawdzałem wczoraj) i mam w bagażniku 1l Motula - na wszelki wypadek .
Tak Motul też ubywa :P
Printable View
na oko. jak jest cienko - dolewam.
Sprawdzam mniej więcej co 3-4 tygodnie. ( sprawdzałem wczoraj) i mam w bagażniku 1l Motula - na wszelki wypadek .
Tak Motul też ubywa :P
Staram się utrzymywać poziom oleju między połową stanu a maksimum. Podobno niski poziom oleju to jedyne co potrafi zabić nasze VQ. Dolewam różnie, zależy czy często latam na wysokich obrotach. Średnio wychodzi że między wymianami dolewam około 1L. Olej wymieniam co ok. 6000 Km.
Kilka słów o braniu oleju . Mam fx45, kupiłem jako nowy osobiście docierałem, a robiłem to jak zegarmistrz ... i brał od samego początku :) średnio 0.3 na 1000. Przy 80 tyś wyzionął ducha ( o tym na wątku LPG ) , założyłem inny silnik ( przebieg 63 tyś km ) i tez bierze :) Kolega ma w Stanach też od nowości i bierze, mało tego przy zapaleniu po postoju 2-3 dni mówi że siwo jest dookoła :). Może faktycznie dobrym pomysłem jest przejść na 10w40.
Na fx.org kiedyś mechanik amator rozkrecił silnik 45 szukając powodu dlaczego jego autko dymiło i brało olej. Powodem okazały się zużyte pierścienie tłokowe.
Wymienil i hula jak nowe :)
Swoją drogą kupil tą 45 z uszkodzonym silnikiem za około 9k $ :)
o widzisz ... to ciekawe co piszesz. Może to nie było by takie głupie w perspektywie dalszej dłuższej eksploatacji. W sumie wypuścić korby z tłokami to nie wielki wyczyn dla sprawnego mechanika z książką serwisową. Ciekawe czy pomiar sprężania daje jakiś wymierny obraz stanu pierścieni.
wczytałem sie jeszcze raz w posty na fx.org
http://www.infinitifx.org/viewtopic....it=fx45+engine
i wynika z nich ze jednak przyczyną brania oleju jest nagar zgromadzony na tłokach. Który nie pozwala uszczelniaczom na przesuwanie się. Jak się mylę to proszę żeby ktoś mnie poprawił.
Aby uniknąć problemów z nadmiernym spalaniem typ sugeruje żeby dolac do oleju seafoam kilka razy z rzędu zeby w ten sposób wyczyscić silnik z nadmiaru nagaru. Oczywiście potem wymiana oleju i filtra.
tak tylko widzisz, przy jeździe na LPG nagar praktycznie nie występuje. Silnik jest czyściutki. Miałem okazję oglądać poprzez sprytna kamerkę którą ma kolega do serwisu motocykli i zarówno tłoki jak i gniazda zaworowe świecą czystością. Inną sprawą jest fakt, iz przy znacznym przebiegu po założeniu gazu, ten nagar zanika i rozszczelnia.
HEJ
mój G35 też bierze olej , jeżdżę na castrol TWS 10w60 i dolewam co jakiś czas, a że nie bierze go za dużo to z dolewaniem nie ma kłopotu, przyzwyczaiłem się do tego,
zauważyłem też, że po kilkudniowym postoju gdy odpalę autko na zimnym , zawsze puści olejowego dymka z tłumika co oznacza że olej lekko przepuszcza przez pierścienie, czy to przez złe ułożenie pierścieni czy przez nagar - ciężko mi powiedzieć, a jak już ktoś powiedział na forum - ten typ tak ma i trzeba się z tym liczyć , poza tym jak silnik bierze niewielkie ilości oleju to wcale nie wychodzi mu to na złe (podkreślam niewielkie ilości) ma dobre smarowanie (wiele aut bierze olej i to jest norma).
Zapraszam do mnie do garażu na sprawdzanie nagaru , posiadam takową kamerkę którą można zajrzeć do czeluści motoru,
ewentualnie możemy wypłukać motor ze starego syfu i wymienić olej na nowy - dla forumowiczów w promocyjnej cenie - OCZYWIŚCIE :)
U siebie w garażu (www.ridergarage.pl) stosuję płukankę STP, tańszą czterokrotnie od tej, którą polecająi w serwisach ale jak sie przekonuję skuteczną. Jeżdżę na olejach syntetycznych (jedno auto 10W60, drugie 5W30 i trzecie na półsyntetyku. Jeżeli w aucie słychać klekotanie zaworów mimo częstej wymiany - przed wymianą oleju i przed decyzją o wymianie regulatorów używam płukanki.
Ważna rzecz - używam płukanki w ilości 200% zalecenia z etykietki i płukę przez min. 30-40 minut.
Płukanka rozrzedza olej i ułatwia jego spłynięcie wraz ze różnymi śmieciami (drobinkami metalu), które bez niej pozostawały by przyklejone do wnętrza silnika.
Sprawdzam poziom oleju przed ruszeniem, bo napełnienie filtra i regulatorów obniża jego poziom i trzeba zwykle dolać.
Dodatkowo zalecam klientom kontrolę po przyjeździe do domu .
p.s. co do jazdy na LPG , faktycznie to paliwo nie pozostawia nagaru takiego jak z paliw płynnych, ale autko takie nie jeździ tylko na LPG więc nagar albo w nim był wcześniej albo wytworzył się podczas sporadycznej jazdy na benzynie , a że nagaru nie ma na tłokach (sprawdzałeś kamerą), nie oznacza że nie ma go pomiędzy pierścieniami , po drugie jazda na LPG moim zdaniem powoduje nieznacznie szybsze zużywanie pierścieni (ich wycieranie) i jeśli były one źle ułożone fabrycznie (źle dotarte) o czym często można poczytać na obcych forach to tak czy inaczej olej będzie przedostawał się do komory spalania poprzez pierścienie czy to na gazie czy na benzynie.
heheh ... ale zbieg okoliczności, akurat mam coś na temat
dziś rozbierałem silnik z Mitsubishi EVO 2.0 TURBO z 2006 roku po przebiegu 60,000km .
Silnik cały czas chodził jak zegareczek , musiałem się zabrać za jego rozebranie ze względu na uszkodzenie mechaniczne bloku silnika, auto uległo kolizji i w niefortunny sposób pękł blok (urwane ucho).
Ku naszemu zdziwieniu po rozebraniu okazało się że na tłokach stoją pierścienie zabierające olej z powodu zebranego nagaru (głowica, gładzie i denka tłoków czyste)
a więc zaglądanie kamerą w czeluść niewiele by dało a jednak na tłokach widać na nich wyraźne ślady przedmuchów oraz ślady spalania oleju.
załączam zdjęcia:
http://www.skutery.auto.pl/outlander/DSC07063.jpg
http://www.skutery.auto.pl/outlander/DSC07064.jpg
http://www.skutery.auto.pl/outlander/DSC07065.jpg
http://www.skutery.auto.pl/outlander/DSC07066.jpg
w sumie ciekawy jestem czy ten SeaFoam oczyści ten nagar :|? mam puszeczkę wiec mógłbym poexperymentować :becky: