UWAGA W moich postach wyrażam własne zdanie na podstawie posiadanych kilkunastu Infiniti które mieliśmy i mamy w domu i u znajomych. Samodzielnie z pasji do mechaniki naprawiamy nasze auta. Regulujemy zawory itd. Nie Jesteśmy wyrocznią, piszę na podstawie doświadczenia z marką Infiniti. Pisze jak jest. Forum to nie klub wzajemnej adoracji. Jak Infiniti coś spartoliło to o tym piszę.
Panowie nie byłbym takim optymistą. Wujek w serwisie lexusa pracowałTo taka mała uwaga dla tych, którzy "serwisują".
Ale spokojnie, schroniska handlują karmą, kierowcy paliwem, a wymieniacze oleju ... no właśnie.
Te czterdzieści kilka lat życia mnie nauczyło jednego, jak coś komuś zlecasz i nie patrzysz na łapy, to najczęściej coś spieprzy. Chcesz mieć zrobione dobrze, to robisz sam. Jak mi chłop wydech spawał w infi M56, a spawać ładnie nie potrafię, to siedziałem w aucie, z laptopem, i robiłem swoją pracę. On robił swoją, bez pałowania na zimnym. Kolega corvette u zaufanego mechanika zostawił, ten ją postanowił "odstawić" mu pod dom, jak się to skończyło, to nie muszę mówić, tak jak z tym, który żonę wysłał z koleżankami do ciepłych krajów.
Było: G35c revup + M56s + FX50s + corvette C6 GS + corvette C7.
Jest: lexus ct200h + lexus RC-F.
Tu masz absosmerfną rację. Natomiast teraz to się z "mechanikiem" musisz się w zasadzie znać by muc z nim przy aucie stać.
A jak się znasz to wiesz że przynajmniej użyje części o które prosiłeś.
A i Serwis ASO serwisowi ASO nie równy. Gdy kupowałem mojego RX450h poprosiłem o możliwość obejrzenia auta od spodu. Bardzo kręcili głową ale w końcu się zgodzili. Warsztat Lexusa Warszawa mnie przeraził. Zwyczajnie brudno, smród od orchlapanego oleju i fajek. A gdy kupowaliśmy LBXa dla mamy w Rzeszowie, żaden problem. Warsztat tak czysty jak sala operacyjna. Dosłownie. Pisze to odnośnie tego spieprzenia o którym piszesz. Jak nie wiesz czy warsztat jest dobry to przynajmniej zwróć uwagę na jego czystość.
A i tak najlepiej jak zrobisz sobie sam. Tak jak Ty czy My. Osobiście znam gościa który pod blokiem wymienił w swoim Infiniti G skrzynię biegów. Bo mu się chciało.
UWAGA W moich postach wyrażam własne zdanie na podstawie posiadanych kilkunastu Infiniti które mieliśmy i mamy w domu i u znajomych. Samodzielnie z pasji do mechaniki naprawiamy nasze auta. Regulujemy zawory itd. Nie Jesteśmy wyrocznią, piszę na podstawie doświadczenia z marką Infiniti. Pisze jak jest. Forum to nie klub wzajemnej adoracji. Jak Infiniti coś spartoliło to o tym piszę.
To co on pod tym infiniti dół wykopał, że mu skrzynia wyszła?
Mnie kiedyś pod blokiem wpadł w podłogę pedał sprzęgła, szczęście że to był ostatni manewr tegoż dnia, naprawa również odbyla się pod blokiem. A pierwszy remont silnika odbywał się ... pod plandeką/folią, bo padało, na podwórku pod domem, tak jak w Indiach, ale równie dobrze można to kwalifikować jako pod blokiem, wziąłem tylko wolny piątek i w poniedziałek auto już było w pracy. Planowanie głowicy deską z papierem ściernym, jeszcze kolektor dolotowy i głowicę zdążyłem zmodyfikować, wycinałem prowadnice, poszerzałem kanały, pamiętam że korzystałem głównie ze starej, ciężkiej wiertarki celma z jakimiś frezami, to były czasy ludowego rzemiosła, a dziś Brajany i Ariele nie potrafią sobie głupiego detailingu samodzielnie zrobić, ciekawe czy dzieci sami robią, czy białogłowy na wycieczki wysyłają.
Ten LBX do UXa to jak się ma? Żonie coś chciałbym kupić na zamianę i byłoby to autko na takie podróże po okolicy, koniecznie hybryda, to spalanie 5L po mieście nam się podoba.
Było: G35c revup + M56s + FX50s + corvette C6 GS + corvette C7.
Jest: lexus ct200h + lexus RC-F.
Porównanie z UX mogę opisać tylko na podstawie oglądania go w salonie. LBX według mojej mamy jest na pewno ładniejszy i to było powodem wyboru LBXa Ja bym wybrał UXa choćby z powodu dynamiczniejszego silnika.
Ale jeśli chodzi o LBXa to kwestia podejścia. Na co dzień jeżdżę RX450h, tata ma QX80, Wcześniej mama miała QX70, brat miał G i Q50. Więc cały czas obracam się wśród aut fajnie wykonanych wygodnych dużych.
LBX moim zdaniem nie zasługuje na znaczek Lexusa. Dla mnie szczegóły są ważne.
I w LBX Tak:
Podłoga dywanowa jest tandetna
Boczki drzwi tylnych są twarde
Z tyły miejsca na nogi jest skandalicznie mało ( u nas to nie ma znaczenia bo nikt tam nie jeździ ale mówię jak jest)
Dywanik kierowcy jest zapinany na system Lexusa a ten od pasażera już nie.
Fotel elektryczny jest tylko po stronie kierowcy.
Mam 182cm wzrostu i miejsca za kierownicą jest mi mało. ( ciut ciut ale jednak za mało)
Mógł by być cichszy.
No ten 3 cylindrowy silnik emocji nie daje. ( ale ja od dekady mam auto 300koni plus wiec mogę być nieobiektywny)
Jadąc 70-80km na godzinę żeby wyprzedzić tira to trzeba się już szykować. Nie ma komfortu z zapasem mocy.
Ale Jest ładne , fajnie się prowadzi, pali 4,6l ( zmierzone na dystansie 8000km) Ma całkiem spory bagażnik. Na jazdę parę kilometrów do miasta i w koło komina jest ok.
UWAGA W moich postach wyrażam własne zdanie na podstawie posiadanych kilkunastu Infiniti które mieliśmy i mamy w domu i u znajomych. Samodzielnie z pasji do mechaniki naprawiamy nasze auta. Regulujemy zawory itd. Nie Jesteśmy wyrocznią, piszę na podstawie doświadczenia z marką Infiniti. Pisze jak jest. Forum to nie klub wzajemnej adoracji. Jak Infiniti coś spartoliło to o tym piszę.
Dzięki za odpowiedź, to dupa nie silnik tylko nowy różowawy kolor ładny. CT z motorem 1,8 pali tyle samo a wyciaga 200 i ma 10s do setki. W trasy wolałem go niż FX50, bo cichy, zgrabny, i spalał 40% tego co fx w trasie. Myślę zatem nad białym UXem w wersji H tylko jakiś prestige ze skórą.
RXem się bujasz?No to klasa, elegancki wóz.
Było: G35c revup + M56s + FX50s + corvette C6 GS + corvette C7.
Jest: lexus ct200h + lexus RC-F.
Tak teraz mam RXa z 2016r. Wcześniej 6 lat jeździłem EX37. I to jest tak: Lexusem jeździ się o wiele przyjemniej, ciszej, wygodniej. Bezstopniowa skrzynia to bajka. Ale EX37 pozostaje moim najukochańszym autem jakie miałem. A najciekawsze jest to, że gdybym miał wybór kupna jednego i drugiego jako nowy to i tak wybrał bym Lexa. Lex do jazdy na co dzień a EX37 w garażu pod kocykiem na przejażdżki. To byłby idealny układ.
UWAGA W moich postach wyrażam własne zdanie na podstawie posiadanych kilkunastu Infiniti które mieliśmy i mamy w domu i u znajomych. Samodzielnie z pasji do mechaniki naprawiamy nasze auta. Regulujemy zawory itd. Nie Jesteśmy wyrocznią, piszę na podstawie doświadczenia z marką Infiniti. Pisze jak jest. Forum to nie klub wzajemnej adoracji. Jak Infiniti coś spartoliło to o tym piszę.
Corvette sobie kup, zdejmiesz dach, lepiej słychać pusty wydech, będziesz najszczęśliwszym człowiekiem w okolicy. Idealne auto na co dzieńZa stówę ustrzelisz szeroką c6, skrzynia at4 wystarczy. Ważne jest żeby była czerwona lub żółta. I ma garb na masce a nie płaską dechę jak niestety lexus, do tego nie mogłem przywyknąć.
EX to mnie troszeczkę zdziwiłeś, autko takie pomniejszone FX, czy nie brak mu pazura i zadziorności w wyglądzie?
Było: G35c revup + M56s + FX50s + corvette C6 GS + corvette C7.
Jest: lexus ct200h + lexus RC-F.
Potwierdzam bo dziś nim jechałem gdy ES był na przegladzie . I dynamika silnika lepsza niż w ES pomimo ze to naped niby identyczny 300h . A jednak nie , bo UX ma mniejszy silnik 2.0 a mimo to jezdzi lepiej i pali tyle co nic . Jesli samochód dla klientów ma srednią spalania w kompie 6.4 ( a kompy lexa podaja +-0.1 l/100 wzgledem realu) to ja jestem pod wrazeniem .
To tyle plusów UX'a , cała reszta ( komfort jazdy , wykonanie , estetyka i przestrzeń kabiny ) to jednak ES dominuje. Niestety waży o 140kg wiecej co jest wyraźnie odczuwalne podczas przeskoku z UX . Moim zdaniem ES powinien mieć naped minimum 350h
Ostatnio edytowane przez Maxx ; 12th-December-2025 o 21:01
A nigdy w życiu. Nigdy nie byłem fanem sportowych aut. Jedyne tego typu auto które bym przyjął do mojego garażu To Ferrari 360 Modena. Oczywiście czerwone.
EX mi się zawsze bardziej podobał. Zwłaszcza wnętrze. Dla mnie to niedościgniony wzór elegancji. W dodatku lepiej się prowadzi od FX/QX70. Niższy środek ciężkości i mniejsza masa. Ma też lepsze osiągi. Jak by nie patrzeć jest tych kilkadziesiąt kilo lżejszy i ma węższe koła.
UWAGA W moich postach wyrażam własne zdanie na podstawie posiadanych kilkunastu Infiniti które mieliśmy i mamy w domu i u znajomych. Samodzielnie z pasji do mechaniki naprawiamy nasze auta. Regulujemy zawory itd. Nie Jesteśmy wyrocznią, piszę na podstawie doświadczenia z marką Infiniti. Pisze jak jest. Forum to nie klub wzajemnej adoracji. Jak Infiniti coś spartoliło to o tym piszę.