hej Koledzy,
nie było mnie na forum chyba ponad 2 miesiące (praca) ale zbieram się na mocne nadrabianie tematów. Przez kilka dni posprawdzam nowości i odpowiem gdzie mogę pomóc albo gdzie chciałbym poprosić o radę.
Zrobiłem kilka modernizacji w FX - obszyłem deskę rozdzielczą skórą z rudą nitką (mam rudy kolor siedzeń) oraz co najważniejsze zamontowałem instalacje LPG (posiadałem FX z Florydy, więc wszystko jasne)
Myślę, że swoim opisem mogę komuś pomóc bądź doradzić. Postanowiłem oszczędzać miesięcznie ok. 1500 nie tankując benzynę, a LPG i za tą kasę jeździć sobie częściej na wakacje- posiadam FX45. Gościa od instalacji szukałem jak wyżej wspomniałem kilka miesięcy aż w końcu dotarłem do "króla gazu" - tak nazwałem p. Sebastiana. Na instalacji zrobiłem już ponad 22 tys. km i jestem bardzo bardzo zadowolony. Dowiadywałem się w środowisku LPG o mistrza, radziłem się kolegi Marka (dachy) i wszystko wskazywało tylko na p. Sebastiana. Gość zagazował Porsche Cayenne TUrbo S - 500 km i jeszcze kilka innych zjadaczy PB, więc nie bałem się mu zostawić autka. Dodam jeszcze tylko iż ich montaż jest moim zdaniem arcydziełem. Po podniesieniu maski nigdzie nie widać, że jest jakieś LPG. Wszystko jest pochowane, filtry schowane za kołem itd. Butle mam 100l (podkręcone aby wchodziło 90l, żebym nie musiał stawać codziennie na stacji). Butla zabudowana jak subwoofer w kolorze maty bagażnika, ponieważ wiadomo, że zamiast koła nie wejdzie.
do wszystkiego mam opis oraz fotki, przeczytam wasze wcześniejsze posty i postaram się obszernie odpisać.
p.s.
dodam tylko, że p. Sebastian po kilku godzinach kalibracji i pomiarów LPG-PB poustawiał wszystko tak, że nie odczuwam żadnej różnicy w przyspieszeniu, a w teście od 0 od 160 km/h różnicy było chyba nie cała sekunda. Wiadomo coś za coś, LPG ciągnie w mieście i na autostradzie (ponad 200 na godzinę) jakieś 20-24 l, a nie jak nie którzy pisali 17l ale i tak wakacje co miesiąc w kieszeni, a instalacja już się zwróciła
![]()



- posiadam FX45. Gościa od instalacji szukałem jak wyżej wspomniałem kilka miesięcy aż w końcu dotarłem do "króla gazu" - tak nazwałem p. Sebastiana. Na instalacji zrobiłem już ponad 22 tys. km i jestem bardzo bardzo zadowolony. Dowiadywałem się w środowisku LPG o mistrza, radziłem się kolegi Marka (dachy) i wszystko wskazywało tylko na p. Sebastiana. Gość zagazował Porsche Cayenne TUrbo S - 500 km i jeszcze kilka innych zjadaczy PB, więc nie bałem się mu zostawić autka. Dodam jeszcze tylko iż ich montaż jest moim zdaniem arcydziełem. Po podniesieniu maski nigdzie nie widać, że jest jakieś LPG. Wszystko jest pochowane, filtry schowane za kołem itd. Butle mam 100l (podkręcone aby wchodziło 90l, żebym nie musiał stawać codziennie na stacji). Butla zabudowana jak subwoofer w kolorze maty bagażnika, ponieważ wiadomo, że zamiast koła nie wejdzie.
Odpowied? z cytatem
