to nie ja jestem ślepy nie jadłem grzybków a już na pewno nie zapijałem ich 40% conieco z lodówki - ale wolnoć tomku w swoim domku
mimo że zeszło nam sie tyle czasu i w sumie robiłem to po ciężkim aktywnym dniu - dobrze się bawiłem. Musimy to powtórzyć Może być i na mojej padlinie.


Jak to jest jak myje swojego - widze rysy, czy wgniotke i mimo że szkoda nie wydaje mi się straszna ale jak sie pracuje przy idealnym w sumie aucie a potem wróci do swojego to olaboga. Nic tylko oddać do malowania po całości :/


piesek rozkosztny ale przetargał mi przez trawnik specjalny ręcznik do osuszania karoserii :P a rękawice do mycia to będzie dogryzał w samotności


Grzehu - dobra zabawa takie pucowanie. Nawet jak sie do końca nie umie /lubi. W kupie raźniej